To Jak?…Dbać O Tą Cerę?…Czy Nie Dbać ?

1436471_37944590

Kiedyś, będąc małą dziewczynką a później nastolatką…każde podarowane bądź zarobione pieniądze wydawałam na kosmetyki. Kremy, balsamy, toniki czy pianki do włosów…nie robiło to żadnej różnicy, byleby tylko móc wetrzeć i poczuć się wyjątkową i zadbaną młodą kobietką. Zapach, konsystencja, opakowanie…to wszystko przenosiło mnie w inny świat 🙂 W wieku szesnastu lat za pierwsze zarobione pieniądze udałam się do kosmetyczki na oczyszczanie mojej wówczas trądzikowej cery. Po wizycie jedynym oczyszczonym był mój portfel 🙂 Dodatkowo w gronie znajomych uzyskałam przezwisko „priszczilla priszcz”, gdyż jak się zapewne domyślacie moja buzia dopiero teraz popadła w prawdziwe tarapaty. To właśnie wtedy zrodził się pomysł na moje życie zawodowe…móc naprawdę pomagać innym lepiej poczuć się we własnej skórze. W chwili kiedy ja dorastałam wygląd skóry dopiero stawał się ważny. Dziś wygląd cery to synonim zdrowia ale też nierzadko kryterium oceny w wielu dziedzinach życia. Zdrowa i zadbana skóra to punkt wyjściowy do poczucia własnej atrakcyjności i pewności siebie.

Często powtarzam moim klientkom, że dbanie o skórę to proces integralny, który łączy w sobie pielęgnację, styl życia i kondycję psychiczną. Jest to proces, który trwa od wczesnej młodości po dojrzały wiek. Kosmetyka skóry to przede wszystkim świadomość, że o skórę jak i o zdrowie trzeba dbać przez całe życie. Zachowywać profilaktykę i bardziej zapobiegać niż niwelować skutki. Ktoś powie…”teraz nie będę przejmować się cerą, jestem na to zbyt młoda, jak tu i ówdzie mi opadnie to pójdę na botoks i po sprawie”…nic bardziej mylnego. Popatrzmy…kobieta nie robi nic aby pielęgnować swoja cerę, mało tego kupuje buty za 600 zł i impregnat aby te buty za szybko się nie zniszczyły ale o cerę nie dba bo mówi sobie…mam jeszcze czas. Mało tego, że jej nie pielęgnuje to jeszcze działa wyraźnie na jej szkodę : opala się godzinami bez filtra żeby ją słońce bardziej „wzięło”, śpi za krótko, je za dużo i to najczęściej nie to co trzeba, często pali i pije…a wiadomo, że nie wodę 😉 I taka kobieta ok czterdziestki postanawia wybrać się na botoks aby wypełnić sobie zmarszczki…i ok, tylko jaki jest tego efekt?… zmarszczki niby wypchnięte ale cera jakaś szara, sucha a przebarwienia jak były tak są. Tak! moje Drogie Panie…to nie zmarszczki nas postarzają tylko zmęczona i szara cera. Zmarszczek nie unikniemy…ale możemy wyraźnie opóźnić ich powstawanie jeśli będziemy łaskawe dla własnego organizmu i będziemy właściwie pielęgnować skórę twarzy.

Kiedy byłam dużo młodsza, moja szafa była uboższa od szaf moich rówieśniczek. Za to toaletka…:-)…na kosmetyki nigdy nie było mi żal funduszy. Najważniejszym ubiorem była, jest i będzie moja skóra…

Zapraszam na bezpłatne konsultacje 🙂