Śniadanie Mistrzów

DSC_0736

Jedzone po drugiej kawie i czwartym papierosie, często dopiero na przerwie obiadowej…śniadanie…najistotniejszy posiłek dnia.  W natłoku spraw i obowiązków buzujących w naszych grafikach od wczesnych godzin porannych, zaniedbywane i spychane na plan dalszy. Uznawane za wartość mniej znaczącą od porannego make-up o którym rzadko zapominamy bo jednak chcemy się czuć piękne i zadbane. I znów znajoma gra pozorów…nasz organizm zamiast 2 ml fluidu i 1g błyszczyka chętniej przyswoił by ciepłą jajeczniczkę czy twarożek ze szczypiorkiem. Badania naukowe dowiodły, że osoby spożywające śniadania żyją dziesięć lat dłużej. Chcemy być piękni, energiczni i błyskotliwi?…zadbajmy o swój organizm. Jeżeli nie zjemy śniadania do godziny po przebudzeniu wówczas nasz metabolizm zwalnia, przełącza się na tryb kryzysowy i czerpie z zapasów. Wszystko co zjemy potem wchłania się maksymalnie gdyż nasz metabolizm dostaje sygnał, że posiłki są  nieregularne i nie wiadomo kiedy nastąpi kolejne „doładowanie energetyczne”. Nasz organizm zaczyna odkładać…gdzie?…no na pewno nie w biust. Naprawdę warto wstać piętnaście minut wcześniej, zrobić kilka głębokich wdechów, spojrzeć na zmieniający się krajobraz za oknem, po gimnastykować się chociaż przez pięć minut i zjeść lekkie śniadanie. Spróbujmy rozpocząć pięknie dzień…wtedy istnieje duża szansa, że pozostanie on taki do końca 😉