Polędwiczka Z Gruszką…I Nie Tylko

Słodko-pikantny smak polędwiczek z wyraźną nutą czerwonego wina może uświetnić wyjątkową imprezę. W tym celu zakupujemy dwie dorodne polędwiczki wieprzowe, które kroimy na plastry, obtłukujemy ręką i  marynujemy dzień wcześniej nacierając je czosnkiem, solą, pieprzem, obkładając gałązkami świeżego tymianku i zalewając czerwonym winem wytrawnym. Świeży tymianek jest najlepszy dlatego warto po niego sięgnąć, jeśli natomiast nie ma szans na świeży używamy suszonego lecz bardzo oszczędnie. Tymianek ma ostry smak i może zdominować smakiem.

Kiedy polędwiczki odleżą swoje bierzemy się za sos. Na rozgrzanym oleju obsmażamy po obydwu stronach odsączone z marynaty kawałki mięsa tak aby były zrumienione a surowe w środku. Na tłuszcz z patelni wrzucamy dwie cebule pokrojone w ósemki i dwie łyżki miodu. Kiedy cebula lekko dojdzie dorzucamy pięć pokrojonych w małe kawałki gruszek i dwie garście namoczonych uprzednio śliwek suszonych. Dusimy pod przykryciem aż gruszka będzie miękka. Jeśli uznamy, że jest ok podlewamy sos połową szklanki czerwonego wina. Ja dodaję także łyżkę octu balsamicznego dla podkreślenia wytrawnego smaku. Dodaję sól, pieprz i listki świeżego tymianku. Mieszam, chwilę jeszcze trzymam na ogniu i wylewam na mięso. Zapiekam pod przykryciem godzinę w piekarniku.

Polędwiczki podaję z zasmażanymi burakami i ziemniakami tłuczonymi z czosnkiem i kefirem na puch.

Smacznego!