Owsianek Półmaratonek

DSC_0820

Półmaraton dwóch mostów za pasem 🙂 Pora naszykować fizis na trud i zmagania na trasie. Może być ciężko. Pomóc nam w tym przedsięwzięciu może jedynie Owsianek Półmaratonek. Owsianek Półmaratonek to nie Owsianek Maratonek, jednak przyznacie sami, że prezentuje się okazale 😉 Ciastka te, mają za zadanie odwrócić uwagę od wszelakich używek i skoncentrować biegacza na polepszaniu wydolności organizmu. Nie ma żadnych przeciwskazań aby ciastka te spożywane były również przez zasiedziałych fotelowców cierpiących na zaawansowaną skoliozę 🙂 Śmiało stają w szranki z popularnym Snickersem czy braćmi Twix…i z podniesioną przyłbicą miażdżą ich ekologią pochodzenia 🙂 Dodają krzepy i wigoru 😉

Wrzucam do miski szklankę i jedną trzecią szklanki płatków owsianych, szklankę mąki razowej, pół szklanki ziaren słonecznika, dwa jajka, pół łyżeczki cynamonu, dwie łyżeczki proszku do pieczenia, dwie łyżki miodu, pół szklanki oleju rzepakowego a także garść rodzynek i drugą garść posiekanych orzechów (ja dodałam laskowe, migdały i nerkowce) Wyrabiamy na jednolitą masę. Masa jest dość niewdzięczna w wyrabianiu. Rozgrzewamy piekarnik. Na blasze formujemy ciastka. Zadanie to ułatwi nam pomoczenie rąk wodą, wówczas masa nie będzie kleiła sie nam do rąk. Blachy nie trzeba niczym smarować, ciastka mają olej w składzie i to w zupełności wystarczy. Pieczemy ok. 20 minut. Studzimy i konsumujemy 🙂

Smacznego!