O Krok Bliżej Raju

KOBIETY!…Odmawiamy sobie chipsów, czekolady i cukierków. Bo niezdrowe, bo psują zęby, wątrobę…i spodnie w szwach. Realizujemy politykę reżimową wobec tłuszczy, węglowodanów i cukrów złożonych. Jednak prędzej czy później, a raczej prędzej niż później nadchodzi dzień totalnej zagłady wytyczonych norm. Dzień kapitulacji, dzień w którym  albo łykniemy czekoladkę albo język wpadnie nam prosto w…tu niestety nie mogę napisać  gdzie wpadnie nam język. Nie łapmy od razu za bezwartościowego batona, wyhamujmy i zróbmy sobie i naszemu organizmowi dobrze. Ustalmy kompromis między słodkim a zdrowym.

Maliny wyjmujemy z zamrażarki i wrzucamy na patelnię. Trzymamy na ogniu do momentu aż się rozpuszczą i puszczą sok. Orzechy włoskie prażymy na suchej patelni. Wyjmujemy lody śmietankowe i dwie gałki lądują w pucharku. Wlewamy gorące maliny i wsypujemy orzechy…hmmmm

Smacznego!