Niebezpieczny Smalczyk

Niebezpieczny smalczyk to super pomysł dla wszystkich tych, którzy chcą się w super tempie roztyć. Jest bardzo smakowity  i wciągający jak orzeszki lub słonecznik. Osoby walczące z kilogramami powinny omijać niebezpieczny smalczyk na kilometr a już na pewno nie robić samemu. Smalcu w tym smalcu jest mało, dużo jest dodatków przez co pieści on nasze podniebienie.

Pól kilo słoninki kroimy w drobną kostkę i wysmażamy na patelni aż zostaną chrupkie skwarki. Wytapiamy na wolnym ogniu żeby niczego nie przypalić. Dodajemy pół laski kiełbasy swojskiej roboty lub kawałek boczku. Kroimy ja drobno i razem ze słoniną wytapiamy. Następnie do wytopionej słoniny dodajemy jedną, dużą cebulę pokrojoną w kostkę i jedno jabłko starte na tarce o grubych oczkach. Dalej wszystko zasmażamy a gdy cebula już ładnie zmięknie przeciskamy przez praskę dwa ząbki czosnku i też dodajemy do kitwajsu na patelni. Mieszamy i dosypujemy pieprzu, soli, suszonego majeranku i suszonego tymianku. Czekamy chwilę aż wystygnie i transportujemy do docelowych pojemników. Gdy smalec stężeje jest gotowy aby go jeść. Najlepiej smakuje na chlebku z kwaszonym ogóraskiem.

Smacznego!