Kochani, Bądźmy Ludźmi…

DSC_1252

 

Bądźmy ludźmi kochani bo weekend nadchodzi. Zjedzmy porządny kawałek sernika do kawy…porządny nie znaczy tłusty i zalegający w żołądku. Dieta biegacza musi być pożywna ale lekka i urozmaicona. Aby poziom glikemiczny był w porządku czasem trzeba wtrąchnąć coś  bardziej  kalorycznego i zakazanego. Pamiętajmy jednak aby wybierać produkty pełnoziarniste bogate w błonnik. Uwierzcie mi na słowo… naleśniki z mąki razowej można pokochać, no może zwrot „przyzwyczaić się do nich” jest tu bardziej na miejscu 😉 Aczkolwiek ja nie wyobrażam już sobie powrotu do białych makaronów czy ryżu. Oto propozycja tarty serowej z malinami na razowym spodzie. Spód przygotowujemy tradycyjnie. Półtorej szklanki mąki żytniej lub tej z orkiszem siekamy z troszkę więcej niż połową kostki zimnego masła, łyżką oliwy, dwoma łyżkami schłodzonej wody mineralnej,  szczyptą soli i paczką 100 gr zmielonych migdałów w łupinach . Jak najmniej duźdamy ciasto,  szybko zagniatamy i wstawiamy do lodówki na godzinę. Kubełek sera homogenizowanego mieszamy z trzema żółtkami, połową szklanki cukru pudru, budyniem śmietankowym z torebki, pianą ubitą z trzech jaj i otartą skórką z jednej pomarańczy. Ciastem wyklejamy spód posmarowany tłuszczem i podpiekamy  go 15 minut po czym schładzamy.  Wylewamy masę serową na ciasto  i pieczemy ok 50 minut. Maliny wrzucamy na patelnię, zagotowujemy i dodajemy małą paczkę cukru żelującego. Gdy maliny wystygną podajemy z tartą serową…Voila!

Smacznego!