Eko Hambaksy

DSC_0561

 

Eko hambaksy to propozycja hamburgera o mniejszej szkodliwości zdrowotnej. Jak już wcześniej wspominałam, wołowina to mięso szlachetne i niezwykle bogate w potrzebne nam składniki odżywcze. Żeby jednak zminimalizować kamień na żołądku powodowany ciężkim posiłkiem zastosowałam kilka trików Panienki ;-)…I choć sama nie przepadam za mięsem…i jem je raczej zdroworozsądkowo, to eko hambaks przypadł mi do gustu i nie ciążył na flaku 😉

Aby mój kotlet był lżejszy, do mięsa dodałam suszonego tymianku, który jak wiadomo wspomaga trawienie tłustych potraw. Zamiast buły mój hamburger posiada warzywa z czarnuszką, która jest przyprawą magiczną i holistyczną w sensie zdrowotnym. Działa silnie bakteriobójczo, żółciopędnie, odkażająco i odtruwająco. Ma ochronny wpływ na żołądek i wątrobę. Jeśli przekonałam Was do swojego pomysłu zapraszam do roboty 😉

Zmieloną wołowinę (ok 0,6kg) łączymy z posiekaną cebulką, łyżeczką musztardy miodowej, trzema łyżkami wody. Solimy solą morską, pieprzymy i dodajemy suszony tymianek. Mięso wyrabiamy i tłuczemy 🙂 Formujemy kotleciki i na patelni grillowej z trzema łyżkami oleju rzepakowego smażymy niespiesznie nasze hamburgery. Usmażone kotlety odciskamy na serwetce w celu zminimalizowania zawartości tłuszczu.

Wybieramy ulubione warzywa. Ja użyłam mieszanki HORTEX z marchewką, ziemniakami, cukinią, cebulą, papryką i fasolką szparagową. Dodatkowo dołożyłam dwie garście ulubionego przeze mnie mrożonego groszku zielonego. Rozgrzewamy na patelni łyżkę oleju rzepakowego i wrzucamy rozmrożone warzywa. Doprawiamy solą morską i posypujemy czarnuszką. Pamiętajmy o tym aby nie rozmiękczać warzyw zanadto. Niech będą półtwarde, al dente. Wtedy błonnik, który zawierają przyspieszy nam perystaltykę jelit. Rozgotowane warzywa są bezwartościowe.

Etap trzeci, ostatni…dip musztardowy 🙂 Siekamy pół cebulki i kilka korniszonków bardzo drobno. Dodajemy kilka łyżek musztardy miodowej i mieszamy. Dip podkreśli smak hambaksa a musztarda wzmocni proces trawienia.

Wyrzucamy wszystko na talerz i teraz możemy triumfować :-)…po raz kolejny wygrał rozsądek! Mc’Donalds giń!

Smacznego!