Diabelska Cebulowa

W chłodny, listopadowy wieczór…po dociągnięciu się z pracy do domu, po ciężkim dniu… parujący talerz cebulowej jest w stanie wprowadzić mnie w stan ekscytacji:-) Dobra cebulowa wymaga wypracowania i zajmuje trochę czasu jednakże zachęcam do gotowania, jest pyszna!

Obieramy kilogram cebuli i kroimy w pióra. Na dużej patelni rozgrzewamy olej i masło, mniej więcej po łyżce każdego i wrzucamy cebulę. Pożądany smak cebuli uzyskujemy doprowadzając ją do skarmelizowania. W tym celu dusimy ją na średnim ogniu ok. godzinę. Cebula nie może się przypalić. Znacznie zredukuje swoją objętość po godzinnym duszeniu, będzie miała brązowy kolor i słodki smak. Pod koniec duszenia wrzucamy pokrojony ząbek czosnku.  Do gotowej już cebuli dodajemy pół łyżki mąki i wszystko razem chwilę zasmażamy( taki zabieg lekko zagęści nam zupę). Cebulę zalewamy szklanką białego wina i połową szklanki Calvadosa (w przypadku braku tego trunku możemy dodać cherry, koniak lub co nam wpadnie w ręce). Czekamy aż alkohol odparuje i wlewamy litr bulionu wołowego. Gotujemy całość, dodajemy soli, pieprzu i świeżego tymianku. Pokrojoną bagietkę posypujemy serem i zapiekamy. Podajemy z zupą na przygryzkę lub zapiekamy w kokilkach. Żeby nie było tak idyllicznie…cebulowa ma jedna wadę…lepiej jej nie jeść przed ważną randką, może przebiegać mało komfortowo:-)))

Smacznego!